Historia fotografowania zabytków i dzieł sztuki
Pierwsza trwała fotografia powstała w 1826 r. w pracowni Josepha Niecéphora Niépce[1]. Widok z jej okna został utrwalony na cynowej płycie pokrytej asfaltem syryjskim[2] w wyniku ośmiogodzinnego naświetlania[3]. W 1839 r. Louis Jacques Mandé Daguerre[4] zaprezentował swoją metodę otrzymywania obrazu pozytywowego, dagerotypię.[5] Obraz powstawał na wypolerowanej płycie pokrytej jodkiem srebra[6], był wywoływany w oparach rtęci, utrwalany w roztworze tiosiarczanu sodu, a dosyć często również tonowany za pomocą chlorku złota.[7] W tym czasie nad techniką fotografii pracował również William Henry Fox Talbott[8]. Opracował on metodę kalotypii,[9] polegającą na nasyceniu papieru azotanem srebra i kąpieli w roztworze bromku lub chlorku sodu. Po naświetleniu negatyw wywoływany był w roztworze kwasu galusowego i utrwalany tak, jak u Daguerre’a. Pozytyw powstawał po przekopiowaniu negatywu.[10]
Metoda dagerotypii była zdecydowanie mniej praktyczna niż proces negatywowo- pozytywowy. Mimo to cieszyła się dużą popularnością, głównie za sprawą zdjęć panoramicznych. Należy bowiem pamiętać, że panoramy, z najbardziej znaną Dioramą w Paryżu, stanowiły popularną rozrywkę na początku XIX w. w Europie i Stanach Zjednoczonych.[11]
W latach czterdziestych XIX w. zaczęto wykorzystywać zdjęcia do ilustrowania książek. Talbot w swojej książce The Pencil of Nature[12] wydanej w 1844 r. zamieścił liczne zdjęcia architektury. Dziesięć lat później w Anglii zaczęły powstawać stowarzyszenia, których celem było stworzenie fotograficznej dokumentacji najistotniejszych dzieł architektury i sztuki.[13]
Tymczasem w roku 1840 Maurycy Scholtz założył pierwszy w Polsce zakład dagerotypowy.[14] Cztery lata później swoją pracownię otworzył Karol Beyer[15]. Wszechstronność zainteresowań Warszawiaka skłaniała go do podejmowania wielu fotograficznych tematów. W dorobku Beyera znaleźć można zdjęcia monet, medali, rzeźb, rysunków i obrazów oraz zabytków architektury.[16] Beyer wydał Album fotograficzne wystawy starożytności i zabytków sztuki urządzonej przez c. k. Towarzystwo Naukowe w Krakowie w 1858 i 1859 r., oraz albumy: Pomniki Krakowa, Katedra gnieźnieńska, Drzwi gnieźnieńskie. W 1866 r. wykonał kilkaset fotoreprodukcji dokumentów historycznych na potrzeby dzieła Augusta Bielowskiego, pt., Monumenta Poloniae historica.[17]
W zakładzie Beyera przez pewien czas pracował Michał Greim[18]. Podobnie jak jego pracodawca, Greim zajmował się zarówno fotografią, jak i numizmatyką. Od około 1871 r. Beyer wraz z Greimem próbowali kupić od majora Dmitrowicza złoty medal lub monetę, pochodzącą z antycznego Rzymu. Właściciel nie chciał pokazać numizmatu, ale informował, że na awersie widnieją dwie głowy.[19] Dopiero po sześciu latach w ręce Greima trafił odcisk monety. Stało się wówczas jasne, że na monecie znajduje się tylko jedna głowa. Mimo to, fotograf uznał numizmat za obiekt rzadki i cenny. Dalej czynił starania w celu odkupienia go.[20]Po śmierci Karola Beyera, Greim zyskał informację od jego żony, że zakup monety zlecił Józef Tyszkiewicz i doprowadził transakcję do końca.[21] W 11 numerze Wiadomości Numizmatyczno – Archeologicznych z roku 1909 znalazła się publikacja jego autorstwa, pt. Złote monety rzymskie znajdowane na Podolu. Artykuł zawiera opis pięciu numizmatów pochodzących z wykopalisk pod Chocimiem. Osobny akapit został poświęcony monecie medalowej Galliena.[22] Fotografia monety została umieszczona na stronie tytułowej Wiadomości.
W 1860 r. Józef Zajączkowski otworzył zakład fotograficzny w Zgierzu. Z czasem zaczął publikować albumy zawierające zdjęcia małopolskich zamków.[23] Jednym z najlepszych znawców zabytków Krakowa był fotograf, Ignacy Krieger[24]. Fotografią zajmowały się również jego dzieci: Amalia i Natan.[25] W latach siedemdziesiątych Franciszek Reisinger w świetle magnezji wykonywał zdjęcia rzeźb i podziemi lwowskich kościołów.[26] W większych miastach otwierano zakłady fotograficzne, a prowadzący je ludzie pieczołowicie dokumentowali otaczające ich zabytki. W Poznaniu działała Balbina Mirska i Karol Szymonowicz[27], w Warszawie Jadwiga Golczówna i Zdzisław Marcinkowski[28]. W Wilnie fotograficznej dokumentacji inwentaryzacji zabytków architektury podjął się sam Jan Bułhak[29].
W latach siedemdziesiątych Walery Rzewuski[30] dał początek polskiej fotoreprodukcji dzieł malarskich. Wkrótce zadania tego podjęli się również: Awit Szubert, Józef Sebald, Juliusz Mien i Antoni Pawlikowski.[31]
W kraju i za granicą powstawały zdjęcia zabytków i dzieł sztuki. W 1842 r. stworzono fotograficzną dokumentację konserwacji katedry Notre Dame. Do 1846 r. amerykański archeolog, John Lloyd Stephens publikował dagerotypy przedstawiające budowle Majów.[32] Utworzona w 1849r. Commision des Monuments Historiques de France gromadziła fotografie zabytków architektury. Na czele Missions Héliographiques stanął Emmanuel Viollet–le–Duc. Wśród fotografów zaangażowanych w tworzenie dokumentacji znaleźli się: Le Grag, Le Saecq, Baldus, Bayard i Mestral. Wykonane wówczas zdjęcia wykorzystywano później przy renowacji zabytków. Niestety nie doczekały się one publikacji, ani reprodukcji.[33]
W 1852 r. Du Camp opublikował w pracy, pt. Egipt, Nubia, Palestyna i Syria fotografie przedstawiające egipskie hieroglify. Na wykonanych przez niego zdjęciach starożytnej architektury wyraźnie widać dążenie do zachowania właściwych proporcji.[34] Pięć lat później Auguste Salzmann wykonał około 150 papierowych negatywów, przedstawiających ruiny w Jerozolimie.[35]
Giacchino Altobelli [36]poświęcił się fotografowaniu zabytków Rzymu. Szczególnie ceniono jego umiejętność składania negatywów, która pozwalała na odzwierciedlenie na zdjęciach cech charakterystycznych dla oświetlenia jakie daje światło odbite przez księżyc. Wiązało się to z tradycją nocnego zwiedzania rzymskich ruin.[37] Fotografowie wiele uwagi poświęcali również ruinom na Akropolu. Szczególnie popularne były zdjęcia opublikowane w 1870 r. przez Williama Stillmana w The Acropolis of Athens Illustrated Picturesquelly and Architecturally[38].
Niezwykle istotne odkrycia archeologiczne, między innymi wykopaliska prowadzone przez Schlimman’a, dzięki fotografii zyskiwały na popularności.[39]
Pracujący na kolodionie bracia Bisson zaczęli wykonywać fotoreprodukcje dzieł sztuki.[40] W tego typu reprodukcjach specjalizowali się później bracia Alinarii i Adolphe Braun.[41] Braun zaczął od fotografowania obrazów Holbeina znajdujących się w muzeum w Bazylei. Z czasem reprodukował kolekcje rysunków, rzeźb, obrazów i fresków w Paryżu, Rzymie, Florencji, Mediolanie, Dreźnie i Wiedniu.[42]
Z upływem lat w muzeach na całym świecie rozpoczęły swą działalność pracownie fotografii. Duże znaczenie miało tu uznanie dla fotoreprodukcji wyrażone przez krytyków sztuki na Expositions Universelle w 1855 r.[43] Już w 1853 r. Fenton podjął pracę na rzecz British Museum.[44] Laboratorium Poszukiwań Naukowych, działające przy Luwrze przystąpiło do projektu, którego celem było stworzenie archiwum zdjęć najważniejszych zbiorów.[45] W 1859 r. rozpoczęło swoją działalność The Arundel Society. Jednym z najważniejszych zadań stojących przed stowarzyszeniem było opracowanie reprodukcji dzieł sztuki i udostępnianie ich placówkom oświatowym.[46]
Równolegle do badań nad fotografią w świetle widzialnym prowadzone były prace nad metodami wykonywania zdjęć w innym spektrum promieniowania. Promieniowanie podczerwone zostało odkryte w 1800 r. przez Fryderyka Herschel’a.[47] Ponad siedemdziesiąt lat później Hermann Wilhelm Vogel odkrył, że dodanie pewnych barwników organicznych rozszerza czułość halogenków srebra emulsji na obszar podczerwieni.[48] W latach trzydziestych XX w. naukowcy zaobserwowali, że na podstawie analizy zdolności odbijania promieniowania istnieje możliwość wstępnej identyfikacji pigmentów.[49] Po trzydziestu latach zdjęcia w bliskiej podczerwieni były powszechnym sposobem dokumentacji warstw malarskich.[50] Z czasem skalę szarości zastąpiły kolorowe filmy, które dawały możliwość śledzenia laserunków na poszczególnych warstwach. Było to osiągalne dzięki trzem warstwom emulsji fotograficznej z których pierwsza była uczulona na promieniowanie zielone, druga na czerwone a trzecia na podczerwień.[51]
W 1903 r. Robert Wood wynalazł filtr przepuszczający promieniowanie ultrafioletowe, a odcinający światło widzialne i dał początek fotografii w nadfiolecie.[52] Niestety filtr z nitrozo- dimetylo- aniliny nie dawał zadowalających rezultatów.[53] Dlatego w 1919 r. Wood skonstruował filtr z krzemianu baru i sodu z dodatkiem 9% utlenionego niklu.[54] Filtr ten zwany powszechnie filtrem Wooda wciąż jest wykorzystywany w fotografii. W latach dwudziestych XX w. fotografię w promieniowaniu ultrafioletowym stosowano już do badań nad obiektami muzealnymi.[55] Z czasem technika ta stawała się coraz bardziej popularna. W latach pięćdziesiątych była wykorzystywana w trakcie przygotowań do konserwacji dzieł sztuki. Rewolucja nastąpiła w latach osiemdziesiątych wraz z pojawieniem się możliwości komputerowej analizy obrazów cyfrowych.[56]
Współcześnie do rejestracji wąskich przedziałów spektralnych służą kamery i komputery wyposażone w specjalistyczne oprogramowanie.
[1] Joseph Niecéphor Niépce (1765-1833) – wynalazca, ojciec fotografii. Niépce już w roku 1816 naświetlał papier powleczony chlorkiem srebra uzyskując negatyw. Niestety wtedy nie potrafił jeszcze utrwalić otrzymanego obrazu. Od 1822r. wykonywał stykówki rycin. Opracował metodę heliografii. Trzy lata po wykonaniu pierwszych fotografii, rozpoczął współpracę z Daguerr’em. Zaowocowała ona opracowaniem techniki, która nie wymagała tak długiego czasu naświetlania, jak heliografia.
Dom rodzinny Niepce w Saint-Loup-de-Varennes, w którym mieściła się również jego pracownia fotograficzna został w 2002r. udostępniony dla zwiedzających.
[2] http://www.geoforum.pl/?menu=46816,46856,46947&link=teledetekcja-historia-pierwsza-fotografia, 30.01.2011.
[3] Rosenblum N., Historia fotografii światowej, tł. Baturo I., Bielsko-Biała 2005, s. 17.
[4] Louis Jacques Mandé Daguerre (1787-1851) – wynalazca, fotograf, malarz, litograf. Pracę zawodową rozpoczął od tworzenia dekoracji na potrzeby teatru. Jego debiut malarski miał miejsce w 1814 r. W 1822r. zaczął tworzyć diaporamy. Dzięki współpracy z Niepce’m opracował zasady dagerotypii.
[5] Rosenblum N., op. cit., s. 15.
[6] Później płytę pokrywano również bromkiem srebra.
[8] William Henry Fox Talbott (1800-1877) – archeolog, chemik, językoznawca, polityk. Od 1835 r. tworzył metodą stykową tzw. photogenic drawing. W 1840 r. opracował fotograficzny proces negatywowo-pozytywowy, który opatentował rok później. W 1843 r. w Reading w pobliżu Londynu otworzył pierwszy zakład fotograficzny w którym wykonywano odbitki na masową skalę. Od 1851r. posługiwał się również procesem chromianowym. Był autorem The Pencil of Nature, pierwszej książki w której posłużono się fotografiami, jako materiałem ilustracyjnym.
[9] Rosenblum N., Historia…, s. 15.
[11] Rosenblum N., op. cit., s. 97.
http://www.gutenberg.org/files/33447/33447-pdf.pdf, 31.01.2011.
[13] Mierzecka J., Fotografia…, s. 8.
[15] Karol Beyer (1818-1877) – Urodził się w Warszawie. Po ukończeniu szkoły pracował przy artystycznych odlewach statuetek w firmie Mintera. W 1842 r. zetknął się z fotografią. Zafascynowała go ona do tego stopnia, że wyjechał do Francji, aby móc zgłębiać jej tajniki. Własną pracownie otworzył w 1844 r. Posługiwał się techniką dagerotypową, którą wciąż doskonalił. Kształcił i zatrudniał w swoim zakładzie między innymi: Marcina Olszyńskiego, Konrada Brandela, Teofila Boretti, Ferdynanda Klocha, Aleksandra Kowalińskiego i Meletiusza Dutkiewicza.
Jako gorący patriota przed powstaniem udostępnił swoją pracownię na potrzeby kopiowania materiałów propagandowych. Sprzyjał powstańcom za co został uwięziony w twierdzy w Modlinie. Następnie zesłano go w głąb Rosji. Zaraz po tym, jak udało mu się powrócić do Warszawy próbował przywrócić swej pracowni minioną świetność. Z czasem sprzedał zakład spółce Kostka i Mulert, by poświęcić się numizmatyce i archeologii.
[17] Płażewski I., Dzieje polskiej fotografii : 1839-1939, Warszawa 2003, s. 101.
[18] Michał Greim (1828-1911) – pochodził z rodziny mieszczańskiej zamieszkałej w Żelichowie. Po ukończeniu szkoły powiatowej rozpoczął naukę zawodu w warszawskiej drukarni Krethlowa. W 1852 r. został kierownikiem rządowej drukarni w Kamieńcu Podolskim. Gdy usuniętego go stamtąd w 1872 r. otworzył zakład fotograficzny. Fotografował głównie typy etnograficzne i krajobrazy Podola. Z czasem zaniedbał fotografię na rzecz numizmatyki. Często zatrudniany był jako rzeczoznawca monet odkrywanych w czasie prac wykopaliskowych.
[19] Grztecki J., Mistrz zapomniany: o Michale Greimie z Kamieńca, Kraków 1972, s.95.
[20] Ib., s. 102.
[21] Ib., s. 106.
[22] Grztecki J., Mistrz…, s. 109.
[23] Płażewski I., Dzieje…, s. 98.
[24] Ignacy Krieger (1820-1889) – pochodził z miejscowości Mikołaj położonej w pobliżu Wadowic. Po roku 1850 przeniósł się do Lipska. Wielokrotnie wyjeżdżał za granicę, gdzie uczył się sztuki fotograficznej. Po podróży w 1860 r. zamieszkał w Krakowie i przy ul. Grodzkiej 88 otworzył pracownię. Roku 1864 przeniósł ją do swego domu przy Rynku Głównym 37 (obecnie nr 42). Krieger z ogromną pasją fotografował krakowskie zabytki i dzieła sztuki. Wiele z jego klisz stanowi dokumentację dzieł dziś uznawanych za zaginione lub zniszczone.
[25] Amalia (1846-1928) i Natan Krieger (1844-1903) – przejęli pracownie fotograficzną po śmierci ojca. Należeli do towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa. Często podejmowali współpracę z badaczami architektury i sztuki. Pracując pod kierownictwem Krzyżanowskiego i Semkowicza na zlecenie Polskiej Akademii Umiejętności wykonali fotoreprodukcje najstarszych polskich dokumentów.
Amalia Krieger po śmierci brata prowadziła pracownię aż do roku 1926. Wówczas swoje zbiory oraz atelier przekazała miastu. Powołała do życia fundację, której celem było reprodukowanie dokumentacji oraz kształcenie fotografów specjalizujących się w fotografowaniu zabytków i dzieł sztuki.
[26] Płażewski I., op. cit., s. 102.
[27] Ib., s. 104.
[28] Ib., s. 154.
[29] Jan Bułhak (1876-1950) - Fotografią zajmował się od 1905 r. Początkowo pracował w zaciszu swego domu w Peresiece. Z czasem podjął naukę w Dreźnie u jednego z najbardziej znanych fotografów tego czasu, Hugona Erfurtha. W Wilnie pod kierunkiem Ferdynanda Ruszczyca fotografował zabytki architektury. Z czasem powierzono mu kierownictwo Zakładu Fotografii Artystycznej Wydziału Sztuk Pięknych wileńskiego Uniwersytetu. Tworząc artystyczne zdjęcia ojczystej ziemi był jednym z pionierów polskiej fotografii artystycznej. Założył Towarzystwo Miłosników Fotografii w Wilnie i Fotoklub Wileński. Piastował funkcję Prezesa Kapituły Seniorów Fotoklubu Polskiego. Publikował liczne artykuły poświęcone fotografii, a w 1931 r. wydał pierwszy podręcznik poświęcony fotografii artystycznej, pt. Fotografika.
[30] Walery Rzewuski (1837-1888) – pochodził z Krakowa. Po ukończeniu Instytutu Technicznego w Krakowie, podjął studia chemiczne na politechnice wiedeńskiej. Właśnie wtedy zainteresował się fotografią. Po powrocie do Krakowa w 1859 r. prowadził laboratorium przy ul. Grodzkiej 83 (dziś nr 30). Kilka razy przenosił swoją pracownię, aż w roku 1867 przy ul. Kolejowej 27 (obecnie ul. Westerplatte 11) otworzył jedno z najbardziej nowoczesnych atelier. Posługiwał się techniką kolodionową i bromożelatynową.
W czasie powstania styczniowego fotografował powstańców i wspierał ich finansowo. Brał udział organizowaniu ucieczek Mariana Langiewicza. Od 1869 r. zasiadał w Radzie Miejskiej. Był członkiem wielu komisji. Uczestniczył w licznych inwestycjach m. in. budowie teatru na placu św. Ducha i pomnika Adama Mickiewicza. Znalazł się w komitecie, którego celem było powołanie do życia Muzeum Narodowego. Był doradcą Józefa Dietla oraz Mikołaja Zyblikiewicza, z którymi łączyły go również więzy przyjaźni.
Sfotografował panoramę Krakowa ze wzgórza Lasoty. Wykonał zdjęcia insygniów Kazimierza Wielkiego i sarkofagu Stefana Batorego. Reprodukował obrazy tak znanych twórców jak: Matejko, Gryglewski i Kossak.
W testamencie przekazał miastu swoje dwa domy, aby powstała w nich szkoła fotografii lub muzeum. Zbiór fachowej literatury przekazał na rzecz Instytutu Techniczno- Przemysłowego. Wiele jego szklanych negatywów można oglądać dziś w Muzeum Historii Fotografii.
[31] Płażewski I., Dzieje…, s. 154.
[32] Mierzecka J., Fotografowanie…, s. 42.
[33] Rosenblum N., Historia…, s. 100.
[34] Rosenblum N., Historia…, s. 104.
[35] Ib., s. 104.
[37] Rosenblum N., op. cit., s. 115.
[38] Lyons C., Papadopulos J., Stewart L. , Szegedy Maszak A., Antiquity and Photography: Early Views of Ancient Mediterranean Sites, New York 2005, s.148-196.
[39] Rosenblum N., op. cit., s. 161.
[40] Gernsheim H., A Concise History of Photography, New York 1986, s. 53.
[42] Rosenblum N., op. cit., s. 241.
[43] Rosenblum N., Historia…, s. 241.
[44] Ib., s. 241.
[45] Mierzecka J., Fotografia…, s. 9.
[46] Ib., s. 43.
[47] Rogóż J., Zastosowanie technik nieniszczących w badaniach konserwatorskich malowideł ściennych, Toruń 2009, s. 12.
[48]: Larmore L., Infrared photography, Proc. Inst. Radio Engrs., 47, 1959, s. 1487-1488. Cyt. Za Rogóż J., op. cit., s. 12.
[49] Rogóż J., op. cit., s. 13. Lyon R., Infra-red radiations aid examination of paintings, Technical Studies in the Field of Fine Arts, 2, 1933/34, s. 203-212.
[50] Rogóż J., op. cit., s. 13.
[51] Rogóż J., Zastosowanie technik…, s. 14.
[52] Ib., s. 11., Wood R., On screens transparent only to ultraviolet light and their use in spectrum photography, Phil. Mag. 5 S6, 26, 1903, s. 257-263.
[53] Ib., s. 11. Wood R., Photography by invisible rays, Photogr. J., 50, Oct., 1910, s. 329-338.
[54] Ib., s. 11. Wood R., Communications secrets au moyen de rayons lumineux, J. Phys. Theor. Appl., 9, 1919, s. 77-90.
[55] Ib., s. 11., De Wild A., The scientific examination of pictures, London 1929.
[56] Ib., s. 12.