Fotografowanie architektury
Szkoła niemiecka skłania się ku poglądowi, że zdjęcie dokumentujące architekturę powinno być zdjęciem technicznym, pozbawionym interpretacji. Przeciwny pogląd reprezentują szkoły fotografii francuskiej i angielskiej. Ich przedstawiciele dążą do zrozumienia dzieła, określenia stylu, odczytania intencji architekta i dopiero wówczas naciskają spust migawki. Starają się tak zgrać kompozycję, ustawienie aparatu względem budowli, oświetlenie i tło, aby osadzić fotografowany obiekt w pewnym kontekście. Inaczej należy sfotografować średniowieczny budynek, którego fasada wkomponowana jest w zabudowę wąskiej uliczki, inaczej ruiny greckiej świątyni współgrające z krajobrazem. Od fotografa wymagana jest zatem zarówno biegłość techniczna, jak i zmysł artystyczny.[4]
Fotografując budowlę wraz z jej otoczeniem warto zwrócić uwagę, by w kadrze znalazł się element, w odniesieniu do którego osoba oglądająca fotografię będzie miała możliwość uzmysłowienia sobie wielkości budynku. W tym celu na zdjęciach architektury występują sylwetki ludzi, inne budynki lub elementy krajobrazu.[5]
Kwestie prawne
W Polsce prawo zezwala na wykonanie fotografii dowolnego budynku z zewnątrz, o ile osoba wykonująca zdjęcie znajduje się w miejscu publicznym. Wyjątek stanowią jedynie budynki państwowe na których widnieje tabliczka z zakazem fotografowania wydana przez odpowiednie organy administracji. Na fotografowanie budynków lub ich wnętrz z prywatnych posesji wymagana jest zgoda ich właściciela. Warto też pamiętać, ze zgodnie z wyrokiem sądu UOKiK instytucje o statusie muzeów nie maja prawa zabraniać wykonywania zdjęć ani pobierać za to opłat.[6]
Perspektywa
W czasie wykonywania dokumentacyjnej fotografii architektury należy zwrócić szczególną uwagę na perspektywę. Perspektywa zależna jest od dwóch czynników: od punktu z którego fotografujemy dany przedmiot i od kąta pod jakim widzimy fotografowany przedmiot.[7]
Schemat 1: Porównanie efektu perspektywy, kiedy budowla fotografowana jest z różnych odległości przy użyciu obiektywów o różnym kącie widzenia. (Schemat 6.7 Harris M., Professional Architectural Photography, Italy 2002, s. 100. - swoją drogą ta książka jest rewelacyjna; polecam z całego serca!)

Dederko zwraca uwagę, że im bliżej przedmiotu będzie się znajdował aparat, tym na zdjęciu otrzymamy większy skrót perspektywiczny, tym większa będzie różnica wielkości między bliższym i dalszym elementem budynku, gdy w rzeczywistości oba te elementy są sobie równe[8]. Zbiegające się linie pionowe mogą dodawać ujęciu dynamiki lub wprowadzać odpowiedni nastrój, ale są dopuszczalne wyłącznie w fotografii artystycznej. Aby zachować równoległe linie ścian należy wykonać zdjęcie z połowy wysokości fotografowanego budynku. Gdy nie jest to możliwe warto skorzystać z aparatu o ruchomej czołówce bądź zastosować obiektyw tilt-shift.[9] Obiektywy tego typu pozwalają na przesunięcie osi optycznej. Nie stanowią one jednak idealnego panaceum. W obiektywach tilt-shift ostrość należy ustawiać manualnie, a pomiar światła światłomierzem wbudowanym w aparat rzadko daje poprawne parametry ekspozycji. Optyka tego typu nie nadaje się również do wykonywania panoram. Co więcej, efekt „wyprostowania” ścian skutkuje „rozciągnięciem” budynku. Elementy architektoniczne takie jak gzymsy czy balkony, ukazując swą dolną powierzchnię wskazują perspektywę żabią. Dysonans między perspektywą a pionowym rysunkiem ścian sprawia, że widz podświadomie postrzega ściany, jako zwężające się ku dołowi.[10] Korzystanie z aparatu wielkoformatowego pozwala na korekcję perspektywy i odbić. Przesunięcie standardu przedniego w górę (rise) lub w dół (fall) umożliwia wykonanie poprawnego zdjęcia w sytuacji, gdy nie możliwe jest ustawienie aparatu w stosownej odległości od fotografowanego obiektu. Przemieszczenie tegoż standardu na boki (shift) pozwala wyeliminować odbicie aparatu w szybach drzwi i okien w przypadku fotografowania fragmentów budowli. Ruchy standardów względem siebie (tilt, swing) dają możliwość kontrolowania płaszczyzny ostrości zgodnie z regułą Scheimpfluga, która głosi, że zdjęcie będzie ostre na całej powierzchni, o ile w jednym miejscu przetną się trzy płaszczyzny: fotografowana, filmu, oraz główna płaszczyzna obiektywu prostopadła do jego osi[11].[12]
Schemat 2: Schemat obrazujący regułę Scheimfplunga.

W przypadku fotografowania aparatem średnioformatowym pomocne może się okazać również umieszczenie budynku w dolnej połowie kadru i przekadrowanie ujęcia w czasie późniejszej obróbki.[13] W przypadku aparatów małoformatowych konieczne jest ustawienie aparatu w taki sposób, aby oś optyczna obiektywu była równoległa do ziemi, a powierzchnia materiału światłoczułego była równoległa do ścian fotografowanego obiektu.[14]
Korekcja perspektywy przez pochylenie maskownicy w czasie wykonywania odbitki pod powiększalnikiem bardzo rzadko daje poprawne rezultaty. Cyfrowa ciemnia daje więcej możliwości ze względu na większą kontrolę nad obrazem. Istnieje kilka metod korekcji: kadrowanie z perspektywą[15], korekcja soczewkowa[16], skorzystanie z narzędzia Puppet Warp[17] lub Wypaczanie z palety Edycja/Przekształć[18].
Budynki najczęściej fotografowane są od frontu lub nieco z ukosa.[19] Perspektywa czołowa pozwala na ukazanie wszystkich szczegółów fasady. Aby wykonać poprawnie tego typu zdjęcie, należy oddalić się od budynku na dostatecznie dużą odległość lub zastosować obiektyw o odpowiednio szerokim kącie widzenia.[20] Zdjęcie frontalne powinno być pozbawione skrótów perspektywicznych. Należy zwrócić uwagę na zachowanie równoległości linii poziomych i pionowych. Perspektywa czołowa nadaje się doskonale do fotografowania nie tyle całej ściany, co ciekawszych jej elementów, np. reliefów.
Perspektywa skośna choć ukazuje mniej szczegółów jest częściej stosowana gdyż pozwala na zobrazowanie nie tylko frontu, ale i boku budynku. Co więcej podkreśla kształt bryły i ukazuje otoczenie budowli.[21] W fotografii dokumentacyjnej dopuszczalna jest perspektywa o jednym bądź dwóch punktach zbiegu. Perspektywa trójzbieżna jest uznawana za błąd.[22] Wyjątkami od tej zasady jest fotografowanie znacznych fragmentów architektonicznych w układzie skośnym lub zdjęcia okazałych obiektów wykonane z dużej wysokości.[23]
Tabela 1: Sposoby wzmacniania i osłabiania perspektywy. Tabela pochodzi z: Freeman, Okiem fotografa. Sztuka komponowania i projektowania zdjęć cyfrowych, tłum. Łęcki R., Warszawa 2008, s. 52.
|
Sposoby wzmacniania perspektywy |
Sposoby osłabiania perspektywy |
|
Wybranie punktu widzenia pokazującego zasięg odległości. |
Zmiana punktu widzenia tak, aby różne odległości w scenie pojawiały się jako niepowiązane płaszczyzny; im mniej ich jest, tym lepiej. |
|
Obiektyw szerokokątny wzmacnia perspektywę liniową, jeśli jest użyty przy najbliższych częściach sceny i może objąć duży zasięg: od pierwszego do odległego planu. |
Teleobiektyw kompresuje te płaszczyzny, redukując perspektywę liniową, jeśli jest używany z pewnej odległości. |
|
Umieszczanie obiektów o ciepłych barwach na mającym chłodne barwy tle. |
Umieszczanie obiektów o chłodnych barwach na tle obiektów o ciepłych barwach. |
|
Używanie bardziej bezpośredniego, mniej rozproszonego światła. |
Użycie światła frontalnego, rozproszonego i bez cieni. |
|
Wykorzystanie światła lub rozmieszczenia w kadrze tak, by zachować jasne tony na pierwszym planie, a ciemne za nim. |
Wyrównanie lub odwrócenie dystrybucji tonów, tak aby jasne przedmioty nie pojawiały się na pierwszym planie. |
|
Tam, gdzie to możliwe, umieszczenie przedmiotów o znajomym rozmiarze w różnych odległościach, co daje rozpoznawalną skalę. Najlepiej, jeśli są to przedmioty podobne. |
Maksymalizacja głębii pola tak, aby – w idealnym wypadku – całe zdjęcie było ostre. Przy zastosowaniu aparatu mieszkowego lub obiektywu z funkcją tilt (możliwość pochyłu)wykorzystanie działań zwiększających ogólną ostrość. |
|
Pozwolenie, aby ostrość rozmywała się w kierunku rosnącej odległości |
Redukcja zamglenia atmosferycznego przy użyciu filtrów UV lub polaryzujących. |
Modele architektoniczne należy fotografować z góry pod katem. Uzyskany efekt przypomina fotografię zespołu architektonicznego wykonaną ze wzniesienia lub wieży. Niewielkie rozmiary obiektu pozwalają na ogół na użycie obiektywu o normalnej lub dłuższej ogniskowej. Ostrość winna być ustawiona na 1/3 głębokości makiety.[24]
Fotografowanie architektury nocą
Wykonując nocne zdjęcia budowli fotograf spotyka się z problemem nierównomiernego oświetlenia poszczególnych partii budynku. Na ogół mniej światła dociera do położonych wyżej części elewacji co powoduje utratę szczegółów tych miejsc na zdjęciu. Najprostszym rozwiązaniem tego problemu jest wykonanie fotografii wieczorem, tuż po zapaleniu ulicznych latarń. Alternatywę może stanowić wielokrotne naświetlenie lub złożenie kilku zdjęć w jedno w postprocesie.[25]
Oświetlenie
Architekturę fotografuje się na ogół w słoneczny dzień, gdy naturalne oświetlenie pozwala wydobyć plastykę szczegółów danej budowli lub nocą, jeśli budynek jest oświetlony sztucznym światłem.
Na wygląd budowli fotografowanej w ciągu dnia w największym stopniu wpływa kierunek oświetlenia. Należy zatem brać pod uwagę fakt, ze zmienia się on wraz z porą dnia czy roku.
Na ogół dobre warunki do zdjęć architektonicznych daje światło słoneczne w godzinach południowych, które w przeciwieństwie do niskiego porannego lub popołudniowego światła wydobywa przestrzenność budowli. Nie małą rolę odgrywa tu również pora roku. Planując zdjęcia w obcym miejscu dobrze jest skorzystać z programu, który podaje informacje o położeniu ciał niebieskich w danej lokalizacji o konkretnej godzinie w danym dniu. Przykładem tego typu programów jest The Photographer’s Ephemeris[26].
Fotografowie unikają wykonywania zdjęć architektury zimą gdyż zalegający śnieg może zakrywć pewne fragmenty budowli. Tymczasem może on ułatwić poprawną ekspozycję działając jak naturalna blenda.[27]
Skośne oświetlenie nadaje się idealnie do podkreślenia faktury ścian lub odwzorowania szczegółów. Bywa jednak stosowane rzadziej od oświetlenia półbocznego gdyż może prowadzić do zagubienia formy budynku i dominacji cieni nad kształtem szczegółów. Oświetlenie półroczne sprawia, że wielkość cieni odpowiada wielkości przedmiotów, które je rzucają.[28]
Oświetlenie padające na ścianę budowli pod kątem zbliżonym do 900 prowadzi do zagubienia detali i płaskiego przedstawienia fragmentów budowli o bogatej ornamentyce. Co więcej w opisywanym przypadku tylko jedna ściana będzie oświetlona, druga pozostanie w całkowitym cieniu.[29]
Oświetlenie rozproszone pozwala poprawnie zobrazować własną tonalność przedmiotu i przy świetle skośnym wydobyć fakturę elewacji. Niestety ten rodzaj światła nie służy podkreśleniu kształtu przedmiotu i nie oddaje przestrzenności bryły. Tymczasem ostre, nierozproszone światło doskonale podkreśla kształt budowli. Daje również możliwość wychwycenia elementów niewidocznych w świetle rozproszonym. Niewątpliwym minusem tego typu oświetlenia powstawanie zniekształceń na obrazach obiektów. [30] Szczególnie przy elementach wypukłych należy zwracać uwagę, aby promienie nie tworzyły za dużych cieni. Szerokość tych cieni nie powinna być większa od faktycznej głębokości przedmiotu […][31] bo prowadziłoby to do błędnego wyobrażenia o wielkości tych elementów.
Oświetlenie budynku bezpośrednimi promieniami słońca nie rozproszonymi przez chmury ani zamgloną atmosferę możemy praktycznie uważać za ostre, bezpółcieniowe oświetlenie nierozproszone.[32] Fotografowanie przy bezchmurnym niebie pozwala uzyskać szczegóły w cieniach.[33]
Bezchmurne niebo daje również możliwość wyodrębnienia z tła białych budynków i sprzyja ustalaniu wartości ekspozycji.[34]
Gdy niebo zasnute jest gęstą pokrywą chmur, światło słoneczne jest bardzo silnie rozproszone i przedmioty nie rzucają cieni. Sprzyja to fotografowaniu fasad budynków zwróconych ku północy.[35]
Do fotografowania architektury idealnie nadaje się pogoda, gdy niebo spowite jest lekkimi, półprzezroczystymi obłokami, które częściowo rozpraszają światło słoneczne. Cienie rzucane wówczas przez przedmioty nie są ostre, ale pozostają widoczne. Dodają zdjęciu plastyki.
W przypadku niesprzyjającej aury Harris zaleca stosowanie filtrów: filtru 81 dla ocieplenia sceny, połówkowego filtra niebieskiego dla odpowiedniego zabarwienia nieba. Przy stosowaniu kombinacji obydwu tych filtrów należy wziąć pod uwagę fakt, iż kolor bursztynowy wygasza błękit więc wymagane jest użycie filtru o silniejszym zabarwieniu.[36]
Mierzecka zaleca przy fotografowaniu na materiałach srebrowych użycie filtrów. Filtr czerwony i klisza do zdjęć w podczerwieni służy ukazaniu zróżnicowania czerwonych kamieni i cegły. Filtr polaryzacyjny pozwala na przyciemnienie nieba, co służy wyodrębnieniu jasnych budynków z tła. Ponadto daje możliwość zniwelowania refleksów świetlnych widocznych na powierzchni szkła, na wodzie lub wilgotnej posadzce.[37]
Dość rzadko fotografuje się budowle tak, by obydwie widoczne ściany budynku były oświetlone nierozproszonym światłem słonecznym. W takich sytuacjach należy zadbać o to, aby kąt padania promieni słonecznych był jednakowy dla obydwu ścian. Dużo częściej spotyka się sytuację, gdy jedna ściana budowli jest oświetlona bezpośrednim światłem słonecznym, druga natomiast pozostając w cieniu doświetlona jest tylko światłem rozproszonym przez kopułę nieba.[38]
Fotografia wnętrz
Technika:
Fotografia wnętrz podobnie jak dokumentacyjna fotografia architektury w ogóle powinna ukazywać cechy charakterystyczne dla danego stylu, relację między wysokością a szerokością pomieszczenia oraz jego funkcję. Często ukazanie wnętrza poprzez część łuku nawy bocznej lub głównej […]lepiej unaoczni charakter budowli niż ujęcie frontalne. Przy opracowaniu szczegółowym architektury dobrym uzupełnieniem zdjęcia wykonanego frontalnie na osi jest ujęcie zdecydowanie boczne, oddające głębię wnętrza.[39] Zdjęcia sklepień, sufitów i łuków można fotografować umieszczając oś optyczną aparatu pod kątem prostym. Dopuszczalne są również ujęcia wykonane pod kątem, które podkreślają przestrzenność bryły. Przy tego typu ujęciach fotografowanych obiektywem szerokokątnym trzeba zwrócić szczególną uwagę, aby w kadrze nie znalazła się posadzka.[40] Klatki schodowe fotografowane są zarówno frontalnie, jak i pod kątem, zarówno z góry, jak i z dołu.[41]
Fotografując wnętrza trzeba zwracać baczną uwagę na poprawne odwzorowanie pionowych linii ścian, mebli itd. Na zdjęciu muszą one pozostawać równoległe względem siebie. W przypadku fotografii dokumentacyjnej również linie poziome powinny zostać odwzorowane jako równoległe. W fotografii artystycznej zależność tą można pominąć na rzecz zwiększenia plastyki ujęcia.[42]
Wnętrza obiektów długich i wąskich fotografowane są najczęściej w perspektywie jednobieżnej. Punkt zbiegu jest rejestrowany na przedłużeniu osi optycznej obiektywu, a więc jest zlokalizowany na środku zdjęcia. Aby uniknąć kompozycji centralnej Dederko zaleca przekadrowanie sceny w czasie obróbki.[43]
Fotografia wnętrz stawia przed fotografem problem dużej rozpiętości tonalnej. Zaleca się zatem stosowanie tolerancyjnych negatywów , których krzywa charakterystyczna wykazuje krótkie zakrzywienie w dolnej części wykresu i ich wywołanie w miękkim, pracującym powoli wywoływaczu.[44] Fotografia cyfrowa daje możliwość korekcji ekspozycji poszczególnych fragmentów obrazu.
Oświetlenie:
Tworząc ogólną koncepcję oświetlenia wnętrza należy zdecydować, czy na zdjęciu widoczne ma być oświetlenie, które znajduje się w pomieszczeniu. Istotny jest również wybór pory dnia, w której będzie wykonywane zdjęcie. W konsekwencji przed fotografem staje problem wyboru wyłącznie oświetlenia naturalnego, tylko światła sztucznego lub połączenia obydwu rodzajów światła.[45]
W przypadku oświetlenia mieszanego, czy to spowodowanego zastosowaniem połączenia światła naturalnego ze sztucznym, czy też wynikającego z zastosowania sztucznych źródeł światła o różnej temperaturze barwowej zastosować można różne rozwiązania. Fotograf ma do wyboru kilka możliwości: uśrednienie balansu bieli fotografowanej sceny, wybór koloru, który zostanie odwzorowany poprawnie i dopuszczenie do zafałszowania reszty barw lub wybór punktu neutralnie szarego w czasie postprocessingu.[46]
Na ogół najlepsze efekty daje zastosowanie zastanego oświetlenia. Za najbardziej optymalny kierunek padania promieni słonecznych należy uznać taki, kiedy kąt zawarty między osią optyczną kamery a kierunkiem wiązki świetlnej jest bliski 60-700. Za bardziej naturalny można przyjąć taki przypadek, kiedy Słońce oświetla wnętrze z prawej strony kamery. W takim przypadku prawa strona obrazu jest jaśniejsza, co sprawia przyjemniejsze wrażenie.[47] Jeśli rozpiętość tonalna sceny jest zbyt duża, można zastosować pomocnicze oświetlenie błyskowe.[48] Sprawdza się ono doskonale jako światło dopełniające przy fotografowaniu pomieszczenia pod słońce. Mierzecka zaznacza, że takie rozwiązanie jest najlepsze dla podkreślenia perspektywy i plastyki wnętrza.[49] Flesze niewielkich rozmiarów można umieścić w polu widzenia obiektywu o ile pozostaną one ukryte za elementami wystroju wnętrza. Studyjne lampy błyskowe z modyfikatorami światła umieszczane są poza kadrem. Dosyć ciekawym zabiegiem jest ustawienie ich za otwartymi drzwiami lub oknami, co daje złudzenie naturalnego oświetlenia pomieszczenia.[50] Często oświetla się wnętrza światłem odbitym od białych ścian[51] lub sufitu, jednak zastosowanie tego sposobu rozproszenia skutkuje spadkiem jasności światła. Freeman przekonuje, ze zastosowanie nawet tak prostej techniki cyfrowej w obróbce komputerowej, jak narzędzie Shadow/Highlight (Cienie/Światła) programu Photoshop eliminuje konieczność doświetlania, dzięki czemu oszczędza się czas i zmniejsza ciężar bagażu. Idąc krok dalej w tym kierunku, można stwierdzić, że mieszanie ekspozycji i generowanie obrazów HDR stanowia narzędzia pozwalające na opanowanie dowolnego swiatła zastanego oraz na maksymalnie realistyczne fotografowanie bez dodatkowych źródeł światła.[52] Nie wszyscy podzielają jednak ten pogląd. Gro fotografów i grafików zarzuca obrazom HDR nienaturalne odwzorowanie barw.
Wnętrza, w których oknach znajdują się witraże najłatwiej fotografuje się po zmierzchu, przy jednoczesnym wykorzystaniu dużej ilości sztucznego oświetlenia dla rozjaśnienia detali.[53]
[1] Dębek P., Herman D., Prus E., Wieczorek M., Fotografia architektury, “Digital Foto-Video” 2010, nr.11, s.73.
[2] Dederko W. Fotografowanie architektury, Warszawa 1971, s. 13.
[3] Kotecki A., Pracownia fotograficzna, t.1, Warszawa 1978, s.115.
[4] Mierzecka J., Fotografia zabytków i dzieł sztuki, Warszawa 1972, s. 43-45.
[5] Harris M., Professional Architectural Photography, Italy 2002, s. 17.
[6] Dębek P., Herman D., Prus E., Wieczorek M., op. cit., s. 75.
[7] Dederko W. op. cit., s. 15.
[8] Dederko W. ib., s. 18.
[9] Dederko W., Pytliński A., O fotografowaniu prawie wszystko. Poradnik instruktora, t. 1, Warszawa 1968, s. 145., Kotecki A., Pracownia Fotograficzna, t.1., Wrocław 1979, s. 120, Harris M., op. cit., s. 41-44.
[10] Dębek P., Herman D., Prus E., Wieczorek M., op. cit., s. 82.
Harris M., s. 40-47, http://szumofobia.pl/forum/showthread.php?t=205
[13] Dederko W., Pytliński A., op. cit., t. 1., s. 146.
[14] W przypadku wykonywania zdjęć aparatem małoformatowym nie należy unosić obiektywu do góry gdyż zaowocuje to powstaniem skrótów perspektywicznych. Dużo lepsze efekty można osiągnąć odsuwając się od obiektu i wykonując zdjęcie na wprost. Błędy kompozycyjne można wówczas łatwo skorygować podczas kadrowania fotografii w programie graficznym bądź pod powiększalnikiem.
http://fotoblogia.pl/2010/04/03/adobe-photoshop-cs5-kolejny-powod-aby-juz-nigdy-nie-ufac-swoim-oczom
[19] Mierzecka J., op. cit., s. 47.
[20] Dederko W. op. cit., s. 20.
[21] Dederko W. ib., s. 10-11.
[22] Dederko W. ib., s. 22.
[23] Dederko W. ib., s. 25.
[24] Mierzecka J., op. cit., s. 53.
[25] Dederko W. op. cit., s. 43.
[27] Dębek P., Herman D., Prus E., Wieczorek M., op. cit., s. 77.
[28] Dederko W., Pytliński A., op. cit., t. 1., s. 141.
[29] Dederko W., Pytliński A., ib., s.142.
[30] Dederko W. op. cit., s. 45.
[31] Dederko W. op. cit., s. 51.
[32] Dederko W. ib., s. 49.
[33] Dederko W. Fotografowanie architektury, Warszawa 1971, s. 49.
[34] Harris M., op. cit., s. 76.
[35] Harris M., ib., s. 76.
[36] Harris M., ib., s. 149-150.
[37] Mierzecka J., op. cit., s. 52.
[38] Dederko W. op. cit., s. 52.
[39] Mierzecka J., op. cit., s. 54.
[40] Mierzecka J., op. cit., s. 55.
[41] Mierzecka J., op. cit., s. 56.
[42] Kotecki A., op. cit., t.1., s. 123.
[43] Dederko W., op. cit., s. 21.
[44] Dederko W., Pytliński A., op. cit., t. 1., s. 153.
[45] Freeman M., Światło i oświetlenie w fotografii cyfrowej. Praktyczny poradnik fotografa, tł. Klimkiewicz T., Warszawa 2006, s. 207.
[46] Freeman M., ib., s. 86-87.
[47] Karpiłowski L., Światła i cienie w fotografii, Warszawa 2008, s. 251-252.
[48] Dederko W., Pytliński A., op. cit., t. 1., s. 154.
[49] Mierzecka J., op. cit., s. 57.
[50] Freeman M., Światło i oświetlenie w fotografii cyfrowej. Praktyczny poradnik fotografa, tł. Klimkiewicz T., Warszawa 2006, s. 206.
[51] Dość popularną i zarazem prostą metodą jest skierowanie światła lamp w stronę ściany, która znajduje się za aparatem.
[52] Freeman M., Światło i oświetlenie w fotografii cyfrowej. Praktyczny poradnik fotografa, tł. Klimkiewicz T., Warszawa 2006, s. 207.
[53] Mierzecka J., op. cit., s. 57.